O ile wielki jesteś, o tyle się uniżaj

W święto Podwyższenia Krzyża i w 75. dzień urodzin błogosławionego Jerzego Popiełuszki, chodzi za mną jedna wspaniała rada: "uniżaj się"!

"Widząc, jak zaproszeni wybierali sobie pierwsze miejsca, (Jezus) opowiedział tę przypowieść: <<Kiedy ktoś cię zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca [...]>>" (Łk 147-8). Nie wiem, gdzie Jezus usiadł wtedy na tej uczcie, bo Ewangelia nam tego nie zdradza, ale najprawdopodobniej musiał usiąść gdzieś z boku, w kącie. Nikt z bohaterów tej Ewangelii nie miał takiej mądrości, by dostrzec skarb ukryty w piasku. Najprawdopodobniej nikt więc nie posadził Boga na głównym miejscu przy tamtym stole. Tam, podczas tej uczty, Jezus uzdrawia! Wyobraź sobie, że taki ktoś jest u ciebie na obiedzie i sadzasz go w kącie. To jest nie do przyjęcia!

Problem jest więc taki, że tam, gdzie powinien zasiąść „ktoś godniejszy od ciebie” (Łk 14,8), siadasz ty. Bóg ma moc przemieniać nie tylko nasze życia, ale też nasze miasta, nasz kraj, świat. Ale jest jedna rzecz, która utrudnia Bogu to wszystko czynić – nasza skłonność do wywyższania samego siebie.

Mądrość Boga na dziś

„O ile wielki jesteś, o tyle się uniżaj….” (Syr 3,18). Po co nam ta mądrość? Jezus i Syrach chcą nas przestrzec. Chcą uchronić nas przed tym, by ze wstydem nie musieć zajmować ostatniego miejsca (Łk 14,9). Bo jeśli jesteś wyniosły, uważaj, czeka cię przykry zawód. Mądrość kieruje w stronę pokory, która chroni przed upadkami. Bo doświadczenia życia mogą w jednej chwili zmieść z powierzchni ziemi wszystko, na czym opieraliśmy swoje poczucie wyższości.

Serce człowieka wynosi się przez:

1. bogactwo

2. wiedzę, mądrość, umiejętność, talent

3. piękno

4. zdrowie

5. w kręgach kościelnych – obdarowanie, charyzmaty, dary duchowe

Wtedy w sercu pojawia się przekonanie: „Ja jestem bogiem”. To samo, które było u Króla Tyru (Ez 28,9). Biblia mówi, że król Tyru dzięki swojej nadzwyczajnej mądrości, rozumowi i dzięki handlowi pomnożył majątek, stał się wielki i zamożny (Ez 28, 4-5). Ale Bóg dopuścił do niego porażkę i cierpienie. I to właśnie każdy dramat upewnia nas, że jesteśmy tylko ludźmi a nie bogiem!

Tylko Bóg może dać nam łaskę świętej obojętności, by to, przez co czujemy się dzisiaj tacy dobrzy, to dzięki czemu dziś stawiamy się nad innymi, nie przejęło nad nami kontroli i nas nie wynosiło ponad ludzi, ponad samego Boga. By nas nie wciągnęło w dół, w tarapaty, rozpacz i dramat.

Znajdziesz łaskę u Pana

Syrach dokańcza swoją mądrość: „… a znajdziesz łaskę u Pana” (Syr 3,18).

Maryja znalazła łaskę u Pana, była pełna łaski, bo była wzorem pokory. Łaska objawia się wielką potęgą Pana w naszym życiu. To jest to, co każdy z nas dziś potrzebuje – łaski, czyli wkroczenia w nasze życie mocy i potęgi Bożej.

Każdy z nas potrzebuje bohatera. Ale kogo sobie wybieramy? Siebie, jakieś dobra, które mijają, drugiego człowieka, który jest tak samo skażony deficytem mądrości, grzechem, nieudolnością i słabościami jak my? Panie my tak bardzo potrzebujemy Twego nadprzyrodzonego działania w naszym zwyczajnym ludzkim życiu.

Uderzyły mnie dziś o świcie rozważane słowa: "(Jezus) nie uznał za stosowne korzystać ze swojej równości z Bogiem" (Flp 2,6); "ogołocił samego siebie, przyjmując naturę sługi" (Flp 2,7); "uniżył samego siebie" (Flp 2,8). Zrozumiałam, że Ojciec tak bardzo ufał Synowi, a Syn nigdy nie zawiódł Ojca. Syn zawsze był doskonale posłuszny Ojcu i pragnął z Nim ściśle współpracować. Ile razy przez pychę mogę zboczyć z drogi Pana. Zabrać co mam i udać się w daleką podróż na własny rachunek... A przecież, gdy uniżam się, Bóg wywyższa mnie sam tak, aż nieraz zapiera mi dech w piersiach. I przekonuję się o tym zwłaszcza teraz, gdy powstaję do życia po ciężkiej chorobie. W tak krótkim czasie, odkąd zaczęło mi się polepszać, Pan obdarzył mnie tyloma łaskami, że nie potrafię opisać tego krótko (to będzie treścią nowej książki). Choroba nie była od Jezusa, ale On ją dopuścił. Ta choroba tak bardzo nauczyła mnie pokory, że stała się tym narzędziem dla Pana, by mnie teraz wywyższyć w najróżniejszych aspektach. Jest to niezwykłe doświadczenie i widzę jak Pan sam się zajmuje tym, który nie uznaje za stosowne wywyższać samego siebie. O tym wszystkim piszę obecnie drugą książkę, bo chcę opowiedzieć przyszłemu pokoleniu o "przesławnych czynach i potędze Pana oraz o cudach, których On dokonał" (Ps 78,4).

Piszcie, jeśli coś was poruszyło. 24 września chcemy się spotkać w Warszawie z ekipą WR :) Jestem też w trakcie dodruku "Sekretu radości" oraz tłumaczenia książki na j.angielski. Jestem mega podekscytowana. Zachęcam też do modlitwy przez wstawiennictwo bł. Jerzego Popiełuszki. Dziś są jego 75. urodziny! To, co się wydarza w moim życiu, odkąd modlę się za jego przyczyną, zasługuje na uwiecznienie w "Sekrecie zwycięstwa" :) Polecam Was jego orędownictwu.

Niech was spotka wiele radości!

Kategoria: 
Ogólne

Komentarze

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko wyprosił mi łaskę naprawienia relacji z mamą. Przez lata była ona bardzo, bardzo trudna. I o dziwo! Stała się po prostu dobra, została oczyszczona i pogłębiona. Dziś widzę to tak dokładnie. I pamiętam, jak modliłam się o to taką modlitwą z obrazka z ks. Jerzym. Chwała Panu!
Chwała Jezusowi za takich świętych :)

Dodaj komentarz

CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.
CAPTCHA obrazkowa
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.